Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POMORSKIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POMORSKIE. Pokaż wszystkie posty

25 stycznia 2026

Dwa tygodnie Dobrej Edukacji - od zmieniania świata do edukacji praktycznej

Zajmujemy się w naszej Dobrej Edukacji tak dużą liczbą tematów i spraw, że trudno o tym dobrze komunikować. Na przykładzie wybranych z ostatnich dwóch tygodni swoich działań, próbuję tu opisać, czym właściwie się obecnie zajmuję.

Ostatnie dwa tygodnie zaczęły się od konferencji - 12 stycznia 2026 r. w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyła się konferencja podsumowująca ogólnopolski projekt badawczy „Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995”, zrealizowany przez nasze Stowarzyszenie Dobra Edukacja dzięki wsparciu Fundacji PZU. Podczas wydarzenia zaprezentowaliśmy wyniki badań nad początkami szkół niepublicznych w Polsce oraz porozmawialiśmy o ich dziedzictwie, wpływie na współczesną edukację i o tym, co z tamtych doświadczeń pozostaje aktualne dziś. Tym, którzy nie śledzili tego wydarzenia, polecam szczególnie raport z badań oraz nagranie głosów podsumowujących z konferencji (w tym mojego), a także relacje medialne. W konferencji wzięli udział licznie przedstawiciele szkolnictwa niepublicznego z całej Polski, ale też parlamentarzyści, samorządowcy, reprezentanci oświaty publicznej, oświatowi badacze, studenci, wielu znamienitych gości, w tym byli ministrowie i wiceministrowie (Wojciech Książek, prof. Edmund Wittbrodt, prof. Kazimierz Michał Ujazdowski, Krystyna Szumilas, Katarzyna Hall, Joanna Berdzik, Ewa Dudek). Wojciech Książek uświadomił nam, że to co z pasją zaczęliśmy robić w roku 1989 - wdrażać autorskie przyszłościowe rozwiązania edukacyjne, kiedy to tylko zaczęło być możliwe - miało swój początek jako postulat Solidarności jeszcze z roku 1981. Myślę, że uczestnicy będą wspominać tę konferencję jako bardzo inspirujące doświadczenie.



Nasza organizacja wspiera obecnie ponad dwadzieścia szkół i placówek oświatowych. Przedstawiciele kadry kierowniczej tych szkół nie tylko uczestniczyli w opisanej wyżej konferencji, ale spotkali się też następnego dnia, 13 stycznia, aby zaplanować wspólne prace kadry naszych szkół dostosowujące nasz Program Dobrej Edukacji i statuty szkół do projektowanych zmian w prawie oświatowym. Każda zmiana prawna to dla nas naturalna okazja, aby mieć coraz lepiej przemyślane i przygotowane realizowanie naszych Standardów Dobrej Edukacji (Podążanie za potrzebami uczniów, Opieka mentorska, Realizowanie projektów, Ocenianie pomagające rozwijać się, Naturalne środowisko technologii, Przyjazna szkolna przestrzeń, Uczenie się poza szkołą, Zarządzanie społecznościowe).

Jest z nami też kilka ekip, które się do tego dopiero przygotowują i cały czas można do tej naszej grupy tworzącej przyszłościowe rozwiązania edukacyjne dołączać. Jednocześnie zaprojektowaliśmy skorzystanie przez naszych moderatorów współpracy z materiałów zebranych w projekcie „Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat?”. Doświadczenia z przeszłości mogą być także inspiracją w przyszłości.


17 i 18 stycznia odbyły się ostatnie zdalne zjazdy współorganizowanych przez naszą organizację dwóch kierunków rocznych kwalifikacyjnych studiów podyplomowych - Zarządzanie oświatą z edukacją spersonalizowaną i Doradztwo zawodowe z mentoringiem spersonalizowanym. Podczas podsumowania pracy na studiach ustaliliśmy, że zaprosimy uczestników studiów na konferencję współpracy przedstawicieli kadry pedagogicznej Dobrej Edukacji w czerwcu. W następnych dniach ogłosiliśmy nabór na kolejną edycję tych studiów. Zapisy trwają.

19 stycznia odbyło się uroczyste otwarcie - z udziałem przedstawicieli lokalnych władz samorządowych - naszej najmłodszej placówki założonej przez Stowarzyszenie Dobra Edukacja – Centrum Akademii Dobrej Edukacji w Pruszczu Gdańskim. Centrum ADE przygotowało ciekawą ofertę zajęć dla dzieci i młodzieży z zakresu nauk matematyczno-przyrodniczych. Wzięli w nim udział też wszyscy pracownicy pomorskich szkół i placówek Dobrej Edukacji. Po uroczystości w ramach konferencji Pomorski Czas Dobrej Edukacji podzieliliśmy się tym, jak pracujemy w pomorskich placówkach Dobrej Edukacji (dalej pokrótce omawianych) i zaplanowaliśmy dalszą współpracę w przyszłości.




Liceum ADE w Gdańsku i Szkoła Podstawowa ADE w Gdańsku tworzą zespół szkół istniejący od 2013 roku. Wypracowano w nich Program i Standardy Dobrej Edukacji. Są jednymi z najstarszych szkół Dobrej Edukacji. Zajmują się doskonaleniem przyjętej koncepcji pracy i dzielą się doświadczeniem.

Instytut Dobrej Edukacji został stworzony, aby wspierać rozwój szkół Dobrej Edukacji w całej Polsce, organizować ich współpracę i wymianę doświadczeń, podnosić kompetencje, aktualizować przyjęte założenia programowe, pomagać zakładać kolejne placówki. Poradnia Instytutu Dobrej Edukacji od 2013 roku wspiera uczniów, rodziców i kadrę ze szkół prowadzonych przez Stowarzyszenie Dobra Edukacja.

Szkoła Podstawowa ADE w Pruszczu Gdańskim też realizuje założenia Dobrej Edukacji, powstała w 2018 roku. Utworzone przy niej ostatnio Centrum ADE ma za zadanie organizować współpracę uczniów szkół Dobrej Edukacji i rozwijać zainteresowania naukami ścisłymi dzieci i młodzieży.

Szkoły Praktyczne to nowy format szkół średnich Dobrej Edukacji. Stawiają na umiejętności praktyczne, są bardziej przyjazne i lepiej nastawione na podążanie za potrzebami dzisiejszych uczniów niż tradycyjne szkoły wyposażające w umiejętności zawodowe.

Przez ostatnie lata wypracowaliśmy Standardy Dobrej Edukacji jako odpowiedź na potrzeby społeczne, umiemy je coraz lepiej realizować w niepublicznych szkołach podstawowych i liceach ogólnokształcących przygotowujących do studiowania.

Chcemy pokazać, że Standardy Dobrej Edukacji mogą także pomóc uczniom nastawionym bardziej na przygotowanie do rynku pracy i nabycie praktycznych umiejętności niż na studiowanie. Tradycyjnie zorganizowane technika i szkoły branżowe wyposażają w konkretne umiejętności zawodowe, ale w warunkach dzisiejszych potrzeb uczniów i rynku pracy dla wielu kandydatów potrzebne jest coś więcej. Praktyczna Akademia Dobrej Edukacji w Gdańsku, będąca zespołem Technikum i Liceum Praktycznego, ma odpowiadać na potrzeby społeczne tych, którym obecnie brakuje dobrych dla nich możliwości. Oferuje kształcenie ogólne na poziomie podstawowym, w przyjaznej atmosferze, konkretny zestaw przedmiotów rozszerzonych, wymaga decyzji co do przygotowywania się do matury w klasie przedostatniej, wtedy - obok priorytetowego w tych szkołach wyposażania w umiejętności praktyczne i przedsiębiorczość - w ostatnim roku nauki zaplanowany jest intensywny kurs przygotowawczy do matury.

21 stycznia miałam ważne inspirujące spotkanie z kadrą naszej Praktycznej Akademii. Liceum Praktyczne istnieje dopiero od 2023 roku. Pierwszy rok nauki tam to intensywny poszerzony kurs biznesu i zarządzania połączony z dużym wymiarem doradztwa zawodowego. Od II klasy uczniowie wybierają semestralne kursy praktyczne. W trakcie całej nauki w szkole powinni ich przejść od 4 do 6. Celem jest spróbowanie różnego rodzaju działalności, uczenie się przedsiębiorczości. Dyskutowaliśmy o tym, jak duży powinien być tam wybór kursów praktycznych, jakiego rodzaju, jakie długie one powinny być, a także czy wprowadzać do oferty technikum nowe zawody, czy raczej wzbogacić ofertę kursów praktycznych. Tradycyjna szkoła przygotowuje albo do kontynuowania nauki, do studiowania, albo do wykonywania jakiegoś konkretnego zawodu podczas pracy etatowej. Na ogół nie przygotowuje do zakładania własnej firmy, choćby małej. W Szkole Praktycznej uruchamiamy wyobraźnię, kursy praktyczne prowadzą osoby, które prowadziły własną restaurację, kwiaciarnię, prowadzą inną działalność usługową, projektową, swoim przykładem i doświadczeniem zachęcają do przedsiębiorczości.

W naszej Poradni IDE wypracowaliśmy sposób diagnozy zainteresowań i mentoringu spersonalizowanego. Dla wielu kandydatów do szkół średnich wybór szkoły praktycznej może być ciekawszy i bardziej odpowiedni niż myślenie o studiowaniu i pracy naukowej. Kadrze pedagogicznej polecamy wypracowane koncepcyjnie przez Poradnię studia z doradztwa zawodowego z mentoringiem spersonalizowanym, zaś ósmoklasistom kursy przygotowawcze do egzaminów zawierające komponent wsparcia psychologicznego.

Na koniec ostatnich dwóch tygodni jeszcze nasz zarząd analizował plany rozwoju trzech Akademii Dobrej Edukacji z innych województw i prowadził rozmowy z ich dyrektorami, których kadencje właśnie się kończą. Dobra Edukacja jest już obecna w większości województw.

Przez te dwa tygodnie brałam jeszcze udział w spotkaniach Pomorskiej Sieci Szkół Niepublicznych i w Radzie Fundacji Wspólnota Gdańska, której jestem członkiem od jej powstania. Ponieważ ostatnio jej skład został poszerzony, poproszono mnie tam o krótkie przedstawienie się. Zajmuję się wdrażaniem Standardów Dobrej Edukacji, odpowiedziałam. Trudno mi było o tym, co właściwie robię, wyczerpująco opowiedzieć i spróbowałam to tu jakoś wyrywkowo opisać. Dobra edukacja to moja pasja od bardzo wielu lat, a kolejne tygodnie zapowiadają się co najmniej równie intensywnie…


1 września 2025

Do Pana Profesora Romana Lepperta o oświatowych liderach

Panie Profesorze, w swoim wpisie na Facebooku z 1 września 2025 roku zwrócił Pan uwagę na fakt, że jubileusz 35-lecia pełnienia funkcji dyrektora Zespołu Szkół STO na Bemowie świętuje właśnie Jarosław Pytlak i że już sam fakt 35-letniego kierowania jedną szkołą stanowi w naszym kraju fenomen wart odnotowania i że nie zna drugiego przypadku tak długiego kierowania jedną placówką.

Jestem pewna, że takich osób jest dużo więcej, sama znam kilka naprawdę wybitnych postaci o dorobku stworzenia wyjątkowych szkół. Na pewno trzeba na to wielu lat, bo szkoła nie powstaje z dnia na dzień. Między innymi dlatego z prof. Marią Mendel byłyśmy pomysłodawczyniami powstania projektu Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995.

Projekt ma ocalić od zapomnienia historie, które zaczęły się ponad 30 lat temu, takie jak historia Jarosława Pytlaka, choć może mniej powszechnie znane. Jarosław Pytlak akurat postanowił nie przystępować do tego projektu, ale organizatorzy zebrali w pierwszej edycji 20 chętnych szkół i mają nadzieję na jeszcze kolejne edycje. Niektóre mają cały czas tych samych założycieli - liderów. Inni liderzy wychowali naprawdę godnych następców. Są też tacy, którzy już od nas odeszli, zaś ich dzieła nadal trwają i tym samym jeszcze ważniejsze jest porozmawiać z tymi, którzy ich pamiętają. Sama zaczęłam o tym myśleć, gdy dowiedziałam się o śmierci Witolda Gromadzkiego, założyciela i wieloletniego dyrektora I Liceum Ogólnokształcącego Fundacji „Ekos” w Swarzędzu, z którym wspólnie na początku lat dziewięćdziesiątych w imieniu Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej dyskutowaliśmy w MEN o zapisach prawnych regulujących status oświaty niepublicznej. Był to ktoś naprawdę wyjątkowy i taka jest też stworzona przez niego szkoła.

Zapraszam Pana Profesora na konferencję podsumowującą efekty tego projektu. Pewnie będzie okazja poznać parę ciekawych edukacyjnych historii. Sama z racji własnego życiorysu znam ich sporo ze świata oświaty niepublicznej. Ale pewnie co najmniej równie sporo jest ich w oświacie publicznej, bo szkół publicznych jest po prostu więcej.

Z bliska znam jedną, naprawdę wybitną. Wiesław Kosakowski – dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego im. Marynarki Wojennej RP w Gdyni i założyciel tam Gdyńskiej Szkoły Matury Międzynarodowej został dyrektorem w 1990 roku. Zapamiętałam tę datę, bo po wygraniu konkursu na dyrektora zrezygnował z roli nauczyciela geografii w Gdańskim Liceum Autonomicznym, które zakładałam… Spotykaliśmy się potem wielokrotnie. Jego szkoła we wszystkich ogólnopolskich rankingach zajmuje od lat czołowe miejsca. Jej uczniowie wygrywają wiele różnych olimpiad. Jest tam szczególna kuźnia uczestników i laureatów olimpiad informatycznych. Można jeszcze dodać, że sam dyrektor jest opiekunem naukowym największej liczby finalistów i laureatów w całej historii rozgrywania Olimpiady Geograficznej. Sposób organizacji pracy szkoły jest cały czas naprawdę autorski, umożliwiający te różne sukcesy. Było przy niej - kiedy mogło - ciekawie zorganizowane gimnazjum. Absolwenci od pokoleń tworzą ważne trójmiejskie środowisko. Rok temu, gdy świętowali XXX-lecie matury międzynarodowej w Polsce, miałam okazję pogratulować mu tej drogi. To on tych kilka lat wcześniej, gdy zaczął swoją dyrektorską drogę, do Polski ją sprowadził. 



Nie wszystkie liderskie oświatowe postaci są autorami popularnych blogów, ale na pewno takich długoletnich jak Wiesław Kosakowski dyrektorów szkół publicznych jest dużo więcej. Zachęcam do zbadania tego zjawiska.

16 grudnia 2024

Mój gotyk czyli marzenie o autonomii polskiej szkoły

Patrzenie w gotyckie sklepienia zawsze dawało mi siłę do realizacji marzeń. Gdy w pożarze obracają się w gruzy, to tak, jakby walił się świat ideałów mojej młodości.

Na zdjęciach odbudowane sklepienia, wcześniej spalone - wnętrze Katedry Notre Dame w Paryżu (za onet.pl) oraz wnętrze Kościoła św. Katarzyny w Gdańsku (za karmelici.pl).





Marzenie o autonomii szkoły po raz pierwszy próbowałam zrealizować uczestnicząc w tworzeniu w 1989 roku istniejącego do dziś Gdańskiego Liceum Autonomicznego. Wymyślona wtedy nazwa “szkoły autonomiczne” zyskała później szersze znaczenie - stała się synonimem szkół tworzonych niezależnie.

Przez dalsze swoje życie zawodowe, w różnych miejscach i rolach, starałam się działać na rzecz jak największej autonomii nauczyciela, dyrektora szkoły, organu prowadzącego szkołę - przekazywania im możliwie najszerszych uprawnień. Niestety zmiany prawne ostatnich lat poszły w innym kierunku. Nauczyciele i dyrektorzy szkół są przytłoczeni pogłębiającym się brakiem do nich zaufania, potrzebą nieustającego i coraz bardziej szczegółowego udowadniania, że dobrze pracują na rzecz uczniów.

Jarosław Pytlak ostatnio napisał Skąd w szkołach tyle biurokracji?! - o przytłaczającej konieczności sporządzania szczegółowych notatek “na wszelki wypadek”. Niestety również z doświadczenia organizacji, w której pracuję, wynika, że nie jest to zbędna zapobiegliwość, a przewidywana całkiem realna możliwość skargi na szkołę do różnych organów i następujących potem kontroli, które można przejść pomyślnie tylko mając odpowiednią liczbę odpowiednio szczegółowych notatek służbowych…

To tylko drobiazg na tle zapowiadanych zmian w sposobie finansowania i dotowania oświaty przez państwo. Dla kadry kierowniczej wspieranych przez nas szkół zorganizowaliśmy na ten temat szkolenie CDS OMNIA, które utwierdziło nas, że nasz ważny cel, jakim są innowacyjne rozwiązania organizacyjne, umożliwiające efektywną i przyjazną pracę z uczniami o zróżnicowanych potrzebach, schodzi na dalszy plan, najważniejsze będzie teraz bardzo szczegółowe opisywanie godzin pracy z uczniami w SIO i ODPN, gdyż może się okazać, że bez tego nie będzie już za co tej pracy prowadzić… Na razie trzeba zaprojektować dodatkowe godziny pracy administracyjnej… Oprócz tego, przyjęte rozwiązania prawne spotęgują nieufność samorządów wobec dotowanych przez nich szkół i placówek niepublicznych oraz wobec władzy centralnej, która ustaliła bardzo skomplikowanie sposób przekazywania pieniędzy na zadania oświatowe. W uproszczeniu: samorządowcy mogą mieć obawy, że celem władzy centralnej jest - poprzez te skomplikowane algorytmy - spowodowanie w dalszej perspektywie oszczędności kosztem samorządu na zadaniach oświatowych i tę swoją rodzącą się tu nieufność przerzucą w stronę dotowanych szkół, tam szukając “winnego” “nadmiernych” kosztów. Niestety, jeśli ten kierunek zmian w prawie się utrzyma, obstawiam, że kontroli będzie coraz więcej i będą coraz bardziej szczegółowe, nieufność w systemie będzie rosła.

Kontrole z samorządów i z kuratoriów są w szkołach najczęstsze, choć oczywiście bywają też inne. Osoby kuratorów oświaty niedawno się zmieniły, ale ich uprawnienia nie.

Ostatni projekt stanowiska Pomorskiej Rady Oświatowej, społecznego organu systemu oświaty, reprezentującego różne instytucje i środowiska Pomorza, którego jestem członkinią (nadal mało przy którym samorządzie takie Rady są, choć mogą od wielu lat być przy każdym), mówiącego o zwiększeniu autonomii samorządów jako organów prowadzących szkoły, wywołał spore kontrowersje i dyskusję wśród członków. Poniżej kilka fragmentów:

Pomorska Rada Oświatowa za pozytywne uznaje rozpoczęcie prac nad przygotowaniem istotnych, długofalowych i kompleksowych zmian w polskim systemie oświaty.
Rada przypomina, że przepisy wprowadzone w latach 2017-2018 w ustawach Prawo oświatowe oraz Karta Nauczyciela, poprzez rozszerzenie uprawnień organu sprawującego nadzór pedagogiczny, ograniczyły samodzielność samorządów w zarządzaniu edukacją, w szczególności w takich obszarach jak:
  • ustalanie sieci publicznych przedszkoli i szkół;
  • zakładanie, przekształcanie i likwidowanie szkół;
  • zatwierdzanie corocznej organizacji przedszkoli, szkół i placówek;
  • zatrudnianie i ocena pracy dyrektorów szkół i placówek.
Uprawnienia samorządów w tych obszarach są szczególnymi instrumentami o charakterze zarządczym, służącymi realizacji lokalnej i regionalnej polityki oświatowej. Rada zauważa, że uzależnianie samorządu w tych obszarach od decyzji kuratora oświaty jest ograniczeniem samodzielności władz samorządowych, które za te zadania ponoszą odpowiedzialność i są rozliczane przez mieszkańców w ramach demokratycznych narzędzi. Rada wyraża oczekiwanie wyraźnego określenia i rozdzielenia kompetencji organów samorządowych i organu nadzoru pedagogicznego.
Rada za konieczne i pilne uznaje przywrócenie regulacji prawnych wypełniających ustrojową zasadę samodzielności i odpowiedzialności samorządu terytorialnego w wykonywaniu zadań publicznych w obszarze edukacji.


Przeciwnicy tego stanowiska byli za wzmacnianiem w systemie roli państwa i kuratorów oświaty. Nawet gdyby jeszcze za tym szło pełne finansowanie zadań oświatowych, nie da się w tak dużym kraju centralnie dobrze dbać o efektywne realizowanie tych zadań. Czym więcej wolności ma swojej pracy nauczyciel, dyrektor szkoły, organ prowadzący, tym większa jest szansa, że będzie podchodził do swojej pracy z autentycznym zaangażowaniem, poczuciem sprawczości i satysfakcji.

Na zakończenie dodam tu kilka zdań wybranych z ostatniego rozdziału Perspektywa osobista mojej, wydanej w 2022 roku książki Szkoła przyszłości. Jakich zmian potrzebujemy w edukacji?. Piszę w nim o spojrzeniu na edukację przez pryzmat swoich doświadczeń rodzinnych i fascynacji z młodości. W ostatnim zdaniu wyraziłam nadzieję i oczekiwanie, że przywracanie autonomii polskiej szkoły zdarzy się wkrótce, oby szybciej niż odbudowa Notre Dame.

Budowanie dobrej edukacji to moja pasja i spełnianie marzeń. Symbolem marzeń były zawsze dla mnie gotyckie kościoły. Gdy byłam nastolatką, czasem przyciągał mnie klimat świętej Katarzyny, czasem wygrywała Elżbieta, niekiedy Józef albo Mikołaj. Gdy odwiedzał mnie ktoś z innych rejonów Polski, prawie zmuszałam do spaceru po gdańskich gotyckich świątyniach. Bo jeszcze jest Jan, Brygida, Barbara, Piotr i Paweł, no i oczywiście kościół Mariacki i katedra oliwska. Każde z tych miejsc ma coś niepowtarzalnego, jakieś piękne detale czy interesujące elementy całkiem współczesnego wystroju. Ogrom Mariackiego, barokowe bogactwo wystroju Mikołaja, oliwskie organy, współczesne witraże Józefa i Barbary, w każdej bocznej kaplicy inne sklepienia u Katarzyny – to moje fascynacje z młodości.
Oglądałam z bliska sporo ogromnych i pięknych francuskich budowli gotyckich, ale moje osobiste emocje wiążą się przede wszystkim ze sklepieniem w świętej Katarzynie w Gdańsku. To tam szukałam swoich marzeń jako nastolatka i widziane później gotyckie sklepienia, może obiektywnie wielokroć bardziej sławne, wielkie i piękne, zawsze będą mi przypominać tamte…
Gdy widziałam w telewizji tragiczny, łamiący serce pożar katedry Notre Dame, miałam przed oczami gdańską tragedię – pożar mojej ukochanej, obecnie już odbudowanej świętej Katarzyny. Patrzenie w gotyckie sklepienia zawsze dawało mi siłę do realizacji marzeń. Gdy w pożarze obracają się w gruzy, to tak, jakby walił się świat ideałów mojej młodości.
Burzenie, które zafundowała nam pani minister Zalewska i jej następcy, wymaga mozolnej odbudowy. Teraz przed nami odbudowa autonomii polskiej szkoły. Chcę wierzyć, że nastąpi to szybciej niż odbudowa Notre Dame.


Wydawało mi się wtedy, że odbudowa Notre Dame to bardzo trudne i wieloletnie zadanie. Nie doceniłam sprawności państwa francuskiego i wielkiej ofiarności całego świata na ten cel. Natomiast mój polski polityczny optymizm był nadmierny. Katedrę Notre Dame właśnie otwarto, zaś nieufność w polskim systemie oświaty dalej rośnie a zmian redukujących uprawnienia kuratorów nie widać…

3 listopada 2022

Spotkania autorskie - w listopadzie Trójmiasto

We wstępie do książki "Szkoła przyszłości. Jakich zmian potrzebujemy w edukacji?" napisałam między innymi:
“Pytanie, jakich zmian potrzebujemy w edukacji, nurtuje mnie od początku mojej drogi zawodowej. Zmiany, które uważałam za potrzebne, starałam się wdrażać jako nauczycielka, twórczyni i dyrektorka szkoły, zastępczyni prezydenta miasta i minister. Główna kwestia to przekonanie do potrzebnych zmian tych bardzo przekonanych, że żadne zmiany nie są potrzebne lub wręcz marzących o tym, aby dzisiejsza szkoła wyglądała dokładnie tak samo jak za ich młodości.
Nawiążę tu do pewnego porównania, które znalazło się po raz pierwszy w moim wpisie na blogu w 2013 r. i potem było przeze mnie wiele razy używane:
Nowatorskie koncepcje edukacyjne przypominają szybkie i zwinne łodzie motorowe – odważnie pokonują fale, mogą łatwo korygować kurs i w krótkim czasie dopłynąć do atrakcyjnych, ale często niedostępnych dla innych miejsc. Jeśli będą to lądy warte poznania, prędzej czy później transatlantyk publicznej edukacji za nimi dopłynie.
Planując zmianę w małej organizacji podejmującej się prowadzenia szkoły, to jak przesiąść się z transatlantyku do motorówki. Od pomysłu do wdrożenia droga jest dużo krótsza.

Każdy entuzjasta dobrej edukacji musi sobie odpowiedzieć na pytanie, jak wyrusza w swoją drogę do zmiany w edukacji: transatlantykiem czy motorówką. Moim udziałem było poznanie tych dwóch perspektyw. Każda z nich ma swoje ograniczenia, każda też daje możliwość wprowadzania istotnych, dobrych zmian, ale w innym tempie i w innej skali.”

Pomimo tego, jak obecnie zmienia się prawo oświatowe lub właśnie dlatego, że różne trudne zmiany cały czas następują, warto i trzeba dyskutować o tym, jak powinna się zmieniać edukacja, patrząc zarówno wstecz, jak i w przyszłość. Zakładam, że zebranie w książce moich przemyśleń i doświadczeń pomoże mi w swojej misji edukacyjnej znaleźć więcej sojuszników, pasjonatów dobrej edukacji. Dlatego spotykam się i będę się spotykać z jej odbiorcami. Każdy z nich ma swoją własną, często zupełnie inną od mojej perspektywę patrzenia na zmiany w edukacji. W książce jest wiele wątków, nawiązujących do różnych moich doświadczeń. Każde ze spotkań ma innych rozmówców, których poruszają zupełnie różne tematy. Powtórzeniem jest moja obecność i możliwość nabycia książki, ale cała reszta jest na każdym spotkaniu inna.

Po raz pierwszy wzięłam tę swoją książkę do ręki na dziesiątych urodzinach Stowarzyszenia Dobra Edukacja. Wręczyłam ją osobom współpracującym z naszym Stowarzyszeniem najdłużej.

W październiku miały miejsce spotkania autorskie w Wielkopolsce. Zaczęłam od Jarocina, gdzie mieszkają Karolina Maćkowiak (liderka naszej jarocińskiej Akademii) i Robert Kaźmierczak (jej brat, doświadczony samorządowiec), którzy twórczo dyskutowali ze mną jeszcze podczas pracy nad książką i w pewnym stopniu wpłynęli na jej ostateczny kształt. Zapis spotkania w Jarocinie jest dostępny w internecie.

W Poznaniu gościłam w jednej z najmłodszych szkół Dobrej Edukacji - Szkole na Wyspie. Rozmawiała tam ze mną Katarzyna Rutkowska - dyrektorka tej szkoły oraz Witold Gromadzki, twórca Liceum Fundacji Ekos ze Swarzędza, poznany przeze mnie w czasie początków mojej aktywności w Krajowym Forum Oświaty Niepublicznej, które to też są wspomniane w książce. Witek próbował przybliżyć na ogół młodszej od nas widowni, jak bardzo różnym doświadczeniem było utworzenie szkoły w roku 89 czy na początku lat 90-tych od tego, z czym teraz mają do czynienia, gdy tworzą szkoły. Wspominaliśmy, jak wspólnie negocjowaliśmy w imieniu środowisk oświaty niepublicznej zapisy w prawie oświatowym. Powiedział: “Tworząc szkoły zmienialiśmy Polskę”. Takie były nasze pobudki. Tworzyłam szkoły wtedy, tworzę i dziś. Oczekiwania i otoczenie społeczne są zupełnie inne niż wówczas. To była ciekawa rozmowa.

Spotkanie 20 października 2022 w Poznaniu


Teraz jestem przed spotkaniami na “moim” Pomorzu i bardzo mnie ciekawi, jakie wątki poruszą moi rozmówcy i zgromadzona publiczność.

Fundacja im. Arkadiusza Rybickiego oraz Europejskie Centrum Solidarności zapraszają na 87 Salon Młodopolski im. Arama Rybickiego poświęcony polskiej edukacji. Punktem wyjścia do rozmowy ma być moja książka, a rozmówcami będą Paweł Lęcki, interesująco aktywny medialnie nauczyciel liceum publicznego z Sopotu oraz Małgorzata Gradkowska, redaktorka “Zawsze Pomorze”. Spotkanie odbędzie się:
Marcin Rozmarynowski z Akademii Dobrej Edukacji w Gdańsku, doktorant w Szkole Doktorskiej Nauk Humanistycznych i Społecznych UG, specjalista w dziedzinie historii edukacji, będzie prowadzącym autorskie spotkania w dniach 22 i 23 listopada 2022:

Wierzę, że każdy z pomorskich trzech adresów zgromadzi trochę inną publiczność, uwypukli inne wątki, być może nie tylko edukacyjne, ale także pomorskie, których jest w książce kilka.

Wybierajcie miejsca i terminy, do zobaczenia!


19 sierpnia 2018

Zapraszam na Kołobrzeską

Prawie 30 lat temu, na wiosnę 1989 roku, zajęłam się zakładaniem pierwszego niepublicznego liceum na Pomorzu. Jego pierwszy adres to była Kołobrzeska 25E w Gdańsku. Dwa lata później szkoła przeprowadziła się na ulicę Osiek i stała się znana już pod tamtym adresem.

Od września 2018 roku symbolicznie wrócę w tę okolicę, przenosząc na Kołobrzeską Instytut Dobrej Edukacji oraz Liceum ADE i Szkołę Podstawową ADE. Obecnie trwają tam remonty, cała kadra wyjeżdża się szkolić w dniach 21-23 sierpnia, ale od 1 września zaczynamy aktywność na Kołobrzeskiej. 

Zapraszam do odwiedzenia tych nowych adresów na Kołobrzeskiej wszystkich uczniów i nauczycieli, którzy wraz ze mną w latach 1989 i 1990 tam w pobliżu zaczynali pracę.  Może spróbujemy razem zorganizować 30-lecie tego wydarzenia?


19 lipca 2015

Rodowo 2015

Spróbowałam i w tym roku spojrześ na efekty kolejnego międzynarodowego pleneru malarsko-rzeźbiarskiego w Rodowie swoim okiem. Było parę dzieł, które naprawdę zwróciły moją uwagę. Szczególnie polecam przyjrzenie się uchwyconej na kilku zdjęciach głowie wykonanej z metalu autorstwa studenta z Krakowa. Pięknie były też tulone przez kogoś ceramiczne fugurki dwojga świętych (choć akurat utrwalenie tej chwili wyszło mi mało wyraźnie), które potem znalazły swoje miejsce w wielkim pniu. W ogóle, spacer po Rodowie, aby obejrzeć kolejne dzieła, często dołączające do tych znajdujących się obok, pochodzących z poprzednich lat, prezentowane przez ich autorów, jest ciekawym przeżyciem.