24 grudnia 2015

Najlepszego!

W odpowiedzi na rózne życzenia świateczne sporządziłam kartkę akcentującą moje związki z Dobrą Edukacją. Jakoś miałam potrzebę je podkreślić. Dobrze mi już bez tych ról publicznych. Zarówno całkiem prywatnie, jak i w imieniu Dobrej Edukacji, życzę wszystkiego najlepszego:


Tymczasem polityka mi towarzyszy. Tworzenie potraw wigilijnych (polecam zamieszczone tu kiedyś przepisy na rybę po grecku oraz sernik) było przeplatane obserwowaniem dość wciągających obrad Senatu oraz komunikowaniem się z Dyrektorami Akademii Dobrej Edukacji, z którymi pilnie i szybko zaplanowaliśmy bardzo konkretne nasze reakcje na właśnie ogłoszone zmiany w prawie oświatowym. Przez najbliższe trzy dni zamierzam jednak odłączyć się od Twittera i Facebooka. Do zobaczenia po Świętach!

1 grudnia 2015

Ku refleksji przed zawracaniem

Zmiana programów
Wymiana podstawy programowej wymaga namysłu, konsultacji, opracowania do tego podręczników i innych materiałów edukacyjnych. Na pewno musi to potrwać dłużej niż kilka miesięcy, raczej kilka lat. Chcąc szybko wyjść naprzeciw przeciwnikom obniżania wieku szkolnego, trzeba widzieć pozostałe elementy całej edukacyjnej układanki. Zdjęcie obowiązku korzystania z poradni przy podejmowaniu decyzji o dacie rozpoczynania nauki, korzystanie przy tym przez rodziców z opinii nauczyciela przedszkola, a także, dla dzieci rozwijających się na jakimś etapie wolniej, wprowadzenie możliwości wydłużania cyklu edukacyjnego na podstawie opinii rady pedagogicznej, mogłyby bez zaburzania całej struktury systemu edukacji spełnić postulat rodziców, wymagających od tego systemu bardziej przyjaznego i elastycznego podejścia do potrzeb ich dzieci.

Czego można i należy uczyć w przedszkolu
Można w przedszkolu - także zgodnie z obecnym stanem prawnym - uczyć czytać i pisać. Tak samo, jak na każdym etapie edukacyjnym, z każdego przedmiotu, można i trzeba uczyć dzieci więcej, niż to jest minimalnie na danym etapie konieczne, jeśli tylko uczniowie umieją już to wszystko, co na danym etapie powinni. 
Kiedyś 6-latka, bez wcześniejszego uczestnictwa w edukacji przedszkolnej, sadzano w starej “zerówce” do ławek szkolnych i zaczynano od razu naukę kaligrafii oraz czytania. Dzieci, których do tego wcześniej odpowiednio nie przygotowywano były wtedy w dużo gorszym położeniu od swoich, lepiej zadbanych, wcześniej edukowanych przedszkolne lub domowo rówieśników i wraz z upływem kolejnych lat obowiązkowej edukacji te różnice tylko się pogłębiały. 
Dużo ważniejszymi i koniecznymi efektami edukacji przedszkolnej jest nauczenie dziecka funkcjonowania w grupie, współpracy, także samodzielności, skupienia uwagi, koordynacji wzrokowo-ruchowej, zainteresowania czytaniem, gotowości manualnej do podjęcia nauki pisania. Dzieci powinny lepić, wycinać, wiązać, wiele czasu spędzać na świeżym powietrzu, na grach i zabawach ruchowych, tańczyć, malować, umieć słuchać czytania im bajek. W wielu domach niestety dzieci tego wszystkiego nie robią. Bez czasu na to wszystko, skupienie się na samym pisaniu jest zdecydowanie przedwczesne.
Uczyć czytać i pisać w przedszkolu można i bez zmiany podstawy programowej. Zmiana jej na wymagania bardziej szkolne sprawi skupienie się właśnie na nich. Na to, co najbardziej na tym etapie konieczne, może zbraknąć czasu i uwagi.

Prawo do przedszkola
Prawo 3- i 4-latka do bezpłatnej edukacji przedszkolnej (4-latka od 2015, a 3-latka od 2017 roku) i obowiązek przygotowania przedszkolnego 5-latka (od 2009 roku gmina musi zapewnić miejsce w jakiejś formie przedszkolnej dla wszystkich 5-latków i tych 6-latków, które nie podjęły nauki w szkole), do tego od 2015 roku obowiązkowy, bezpłatny język obcy w przygotowaniu przedszkolnym - to najbardziej wartościowe, najważniejsze w naszym kraju narzędzia zwiększania szans edukacyjnych dzieci ze środowisk, które dostępu do dobrego przygotowania do edukacji szkolnej - płatnego lub domowego - nie są w stanie swojemu dziecku dać, dużo bardziej istotne niż sama data obowiązkowego zaczynania edukacji szkolnej, choć z nią ściśle powiązane. 
Zlikwidowanie któregokolwiek z tych praw byłoby z ogromną szkodą dla wielu dzieci. Można poprawić dofinansowanie edukacji przedszkolnej, aby gwarantować bezpłatne posiłki, aby także za czas powyżej bezpłatnych 5 godzin nie pobierać opłat (tej złotówki za godzinę). Środowiska, z których dzieci szczególnie potrzebują jak najwcześniejszego objęcia zorganizowaną profesjonalnie edukacją, właśnie bezpłatnym posiłkiem i czasem bezpłatnej opieki możemy najszybciej do tej edukacji przekonać. 

Data rozpoczynania nauki w szkole
Data rozpoczęcia edukacji szkolnej powinna wynikać z pozytywnej i profesjonalnej diagnozy przygotowania do podjęcia tej edukacji. Obowiązkowa diagnoza przedszkolna ma za zadanie dostarczyć rodzicowi jak najwięcej informacji o tym, co w edukacji przedszkolnej udało się osiągnąć. 
Krzywdą dla dziecka może być wysyłanie go do szkoły, jeśli nie jest na to jeszcze gotowe, nie ma szeregu potrzebnych tam umiejętności. Także jednak wielką szkodą dla dziecka będzie hamowanie jego ciekawości poznawczej. Wczesna edukacja ma za zadanie nauczyć podstaw właśnie czytania, pisania, rozumowania matematyczno-przyrodniczego, funkcjonowania społecznego. Wydłużanie czasu uczenia tych podstaw przez najpierw powtarzanie przygotowania przedszkolnego, a potem jeszcze zapowiadane wydłużenie do 4 lat cyklu wczesnej edukacji w szkole, może sprawić, że niektóre dzieci i przez sześć lat będą się głównie uczyć czytać i pisać i niewiele poza tym. Do edukacji przedmiotowej mogą trafić już kompletnie znudzone i nieciekawe świata. 
Elastyczne podejście do daty rozpoczynania nauki ma sens, tak samo jak może mieć sens wydłużenie cyklu edukacyjnego (stosuje się to obecnie czasem, zgodnie z prawem, w wypadku dzieci z niepełnosprawnościami), aby te same efekty, które trzeba osiągnąć na danym etapie można było osiągnąć trochę wolniej, zależnie od predyspozycji i możliwości dziecka. Takie decyzje mogą być podejmowane na poziomie szkoły czy przedszkola, we współdziałaniu rodziców z nauczycielami, bez konieczności udawania się do poradni. Jednak powinny być podejmowane w oparciu o ocenę funkcjonowania i dla dobra konkretnego dziecka. 
Jeśli po prowadzonym z wieloma zakrętami i trudnościami obniżaniu wieku szkolnego pozostanie nam przyglądanie się każdemu dziecku i decydowanie o przechodzeniu na kolejne etapy edukacyjne w sposób poprzedzony indywidualną diagnozą, będzie to coś pożytecznego. Jeśli jednak na siłę będziemy dzieci w ich ciekawości hamować, utrudniać przechodzenie na kolejne etapy, pogorszymy efekty edukacji. 

Umiejętność personalizacji
Wyzwanie dzisiejszych czasów to spotkanie w szkole z dziećmi czerpiącymi wiedzę z bardzo wielu pozaszkolnych źródeł, to potrzeba uczenia krytycznej analizy i weryfikacji takiej wiedzy. Szkoła będzie przestawiać się w coraz większym stopniu na pracę w grupach różnowiekowych, grupach zaawansowania, grupach zainteresowań. Nauczyciele wczesnej edukacji powinni czuć się szczególnie odpowiedzialni za planowanie i indywidualnej drogi edukacyjnego rozwoju każdego dziecka, pomoc dzieciom w podążaniu własnymi drogami, dostosowanymi do ich potrzeb. Ważny cel to pomoc nauczycielom w bardziej spersonalizowanym organizowaniu edukacji, czyli zakładającym różne cele dla poszczególnych dzieci. W tym kierunku działa wymóg przygotowania i realizowania indywidualnego programu edukacyjno-terapeutycznego dla każdego ucznia posiadającego orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, potrzeba zatrudniania dodatkowych osób pomagających nauczycielom organizować pracę z takimi uczniami, możliwość zatrudniania asystentów nauczycieli także w “zwyczajnych” klasach, wymóg ograniczenia liczebności oddziałów klasowych. Zamiast kolejnej wymiany programów i podręczników, lepiej byłoby zafundować nauczycielom pomoc w dobrym przygotowaniu się do uczenia w sposób spersonalizowany. 

Popularne posty