22 października 2017

Szkoła “inaczej”

Społecznicy, przedstawiciele sektora bankowego, reprezentanci mediów, przedsiębiorcy, urzędnicy - mówimy różnymi językami. Pomieszanie ludzi z tak różnych światów, aby skupili się na słuchaniu siebie nawzajem, próbowali siebie zrozumieć, wytłumaczyć, co dla nich ważne, jak mogą sobie nawzajem pomóc, w czym się uzupełnić, to bardzo ciekawe doświadczenie. Takie doświadczenie wykonała ostatnio w Warszawie Ashoka (przy współpracy Grupy TROP oraz SWPS) - organizacja skupiająca innowatorów społecznych, zajmująca się też łączeniem ludzi z różnych środowisk w celu promocji wartościowych rozwiązań i maksymalizowania ich efektów.
Magdalena Rubinowska zapowiada wystąpienia innowatorów społecznych - członków Ashoka
Wyszłam ze spotkania ze skierowanym do siebie pytaniem, na ile umiemy opowiadać o naszej od paru lat tworzonej i rozwijanej wizji Dobrej Edukacji. Próby krótkiego jej przedstawienia ludziom z “innych światów”, zaowocowały hasłem: Szkoła “inaczej”. Realizowanie tej wizji jest trudnym, wymagającym sporego przygotowania, wyzwaniem dla profesjonalistów. Ucznia i nauczyciela najczęściej zapraszamy do pracy po kilku “dniach próbnych”, które dopiero pozwalają im zrozumieć istotę “inności” Akademii Dobrej Edukacji oraz ocenić, czy to szkoła dla nich. Dla rodzica rzadko kiedy jest to szkoła świadomego pierwszego wyboru, raczej trafia do Akademii, gdy “dojdzie do ściany” gdzie indziej, jeśli widzi, że jego dziecko potrzebuje warunków do rozwoju innych, niż te mu znane. Rodzic najczęściej nie jest profesjonalistą - to także przybysz z “innego świata”, właśnie przedsiębiorca, urzędnik, bankowiec, dziennikarz czy przedstawiciel jeszcze innego zawodu, znający szkołę jedynie z własnego dzieciństwa i przekonany, że ona właśnie taka musi być, jak ją pamięta. Szkoła “inna” raczej wzbudza jego obawy, przede wszystkim o to, czy zapewni jego dziecku to, co szkoła powinna, czy dziecko zostanie przygotowane do kontynuowania nauki, do pracy, do życia.

Realizatorom wizji Dobrej Edukacji towarzyszy głębokie przekonanie, że - wraz ze zmieniającym się światem - szkoła musi się zmieniać, że uczniowie powinni podążać swoimi indywidualnymi drogami rozwoju, że edukacja ma być spersonalizowana, czyli uwzględniająca potrzeby konkretnego ucznia, dająca mu odpowiednie wsparcie, ucząca poszukiwania partnerów do współpracy i realizacji ciekawych pomysłów, tworząca jednocześnie warunki do odkrywania talentów i rozwijania pasji.

Inne ramy organizacyjne, zastąpienie tradycyjnego oceniania sposobami pozytywnego motywowania, pomoc mentorska, włączanie uczniów o różnych specjalnych potrzebach, naturalne środowisko technologii, to cechy naszej Szkoły “inaczej”.

Nasze marzenie to zbudowanie sieci inspiracji - sieci szkół kształcących “inaczej” (poczynając od wzmocnienia tych, które już mamy), będących miejscami, w których uczeń, rodzic i nauczyciel może zobaczyć, jak to działa, przekonać się do tej wizji edukacji i chcieć działać podobnie.

Mamy wśród naszych współpracowników przedstawicieli świata nauki, pomagających nam prowadzić ewaluację naszych metod, znajdować coraz lepsze rozwiązania programowe, motywacyjne i organizacyjne. Aby doskonalić nasze metody pracy, współdziałamy również z szeregiem organizacji pozarządowych o celach zbliżonych częściowo do naszych. Umiemy sprawnie dostosowywać potrzebne szkołom dokumenty podstawowe do zmieniającego się stanu prawnego. Organizujemy obsługę księgową oraz pomoc przy rozliczeniach dotacji należnych szkołom z budżetu państwa. Pomagamy też w przygotowaniu niektórych działań komunikacyjnych i promocyjnych.
Aleksandra Gołdys przedstawia wyniki badań na temat barier rozwoju innowacji społecznych
Potrzebujemy zbudowania profesjonalnie działającego Centrum usług wspólnych, wypracowującego programy, procedury, dokumenty, oferującego pomoc prawną, organizacyjną, szkoleniową i finansową dla istniejących Akademii Dobrej Edukacji oraz dla kolejnych grup, chcących zakładać nowe Akademie. Nasze Stowarzyszenie i nasz Instytut Dobrej Edukacji pełnią taką rolę, jednak jest to raczej sieć pomocy wzajemnej, oparta na społecznym zaangażowaniu inicjatorów i kadry kierowniczej poszczególnych Akademii, których działania finansowane są ze środków własnych.
Obecnie zachęcamy zainteresowanych naszymi metodami pracy do zapisania się na organizowane przez nas - wspólnie z PJATK - studia podyplomowe z edukacji spersonalizowanej. Poprzez swój przykład przekonujemy, że można zacząć od budżetu “zero” i rozwinąć Akademię. Wymaga to ponadstandardowego zaangażowania i pracy wolontarystycznej przynajmniej kilku osób przez sporo miesięcy. Każda nasza Akademia tak zaczynała…

Zamiast oczekiwać od naszych lokalnych liderów heroizmu, wolelibyśmy oczekiwać profesjonalizmu, będąc jednocześnie w stanie zapewnić im naprawdę profesjonalne oraz stałe wsparcie. Dlatego potrzebni są nam partnerzy zainteresowani pomocą w rozwoju naszej wizji edukacji. Bardzo dziękuję Ashoka za inspirujące spotkanie, które skłoniło mnie do przemyślenia naszych celów i potrzeb jeszcze raz.


Więcej o naszym Programie Dobrej Edukacji można przeczytać w zakładkach na stronie: http://dobraedukacja.edu.pl/instytut/.


19 września 2017

Nadzieja w nauczycielach

Rok szkolny się zaczął. Za pracujacymi w szkołach czas pierwszych przymiarek - do nowych uczniów, do nowych podstaw programowych, często do pracy w trochę innych zespołach nauczycielskich. Bez względu na to, ile wokół zawirowań w przygotowaniu się do tego nowego roku szkolnego, do różnych zewnętrznych okoliczności, pamiętajmu o jednym: my - nauczyciele, jesteśmy tacy sami, jak przedtem. Mamy te same: wiedzę, pasję, serce dla naszych wychowanków. Możemy z tego wszystkiego robić taki sam użytek, jak wcześniej, albo i lepszy, bo bogatszy o kolejne nasze doświadczenia.

To my wybieramy materiały edukacyjne, według których pracujemy, jeśli jakieś podręczniki wydają nam się niedobre, możemy pracować też bez nich, po swojemu rozkładając akcenty w programowych treściach, dobierając materiały z różnych źródeł.

To my poznajemy bezpośrednio naszych uczniów, widzimy ich zdolności, trudności, bariery, chęci, potrzeby rozwojowe, możemy za tymi ich potrzebami podążać, szukać najlepszych dróg do ich umysłów i serc. Rozbudzajmy pasje, odkrywajmy talenty, bez względu na to, w jakich ramach organizacyjnych znaleźliśmy się obecnie.

Przed nami kilka lat dużych zawirowań organizacyjnych w całym systemie oświaty. Zostawmy myślenie o tym wszystkim, gdy stajemy oko w oko z naszym uczniem i jego potrzebami. On potrzebuje dobrego przewodnika w poszukiwaniu skarbu wiedzy tu i teraz. Bądźmy nim, bez względu na to, czy uważamy, że szkoła była lepiej pomyślana i zorganizowana kilka lat temu, czy też uważamy, że będzie lepiej zorganizowana za kilka lat. Nasz uczeń nie trafi do nas za kilka lat, ani też nie pożegnał się ze szkołą kilka lat wcześniej. Dla niego jest tylko tu i teraz. Nie wie, że może być / było / będzie / lepiej / gorzej. Jego chwila na edukację jest jedna. Z nami. Możemy ochronić go przed tym zewnętrznym systemowym wirem, będąc nauczycielem z pasją. Ocalmy pasję. To w nauczycielach nadzieja.

Popularne posty