Strony

27 sierpnia 2020

Cel wychowawczy na ten rok szkolny: poczucie odpowiedzialności

Drodzy Nauczyciele i Dyrektorzy, u progu nowego roku szkolnego róbmy jak najlepiej to, co potrafimy. Ze swojej strony możemy minimalizować skalę zagrożeń zdrowotnych przede wszystkim stawiając przed sobą cel wychowawczy: rozwijanie w naszych uczniach poczucia odpowiedzialności za zdrowie i życie innych - swoich koleżanek i kolegów, rodziców, dziadków, nauczycieli.




Naszym głównym celem jest troska o dobrostan naszych uczniów. Chcielibyśmy, aby dzieci przetrwały ten trudny czas nie tylko w zdrowiu fizycznym, ale i psychicznym. To poczucie odpowiedzialności jest kluczowe. Ważne też jest, żeby nie przerodziło się w lęk, który paraliżuje. Musimy w swoim zachowaniu i w naszych rozmowach z dziećmi zachowywać zdrowy balans.

Jest bardzo prawdopodobne, że któregoś dnia otrzymamy sygnał o kontakcie z koronawirusem z rodziny naszego ucznia. Społeczność szkolna musi być na to przygotowana. Z pewnością czeka nas wtedy kontakt z fachowcami z sanepidu, którzy zarządzają, kto ma poddać się testom i co ma dalej robić, najpewniej wyślą naszą szkołę na dwutygodniowe zdalne nauczanie i kwarantannę. Tej odpowiedzialność za nich nie weźmiemy. Nie staniemy się ekspertami od zdrowia naszych uczniów. Ale wcześniej możemy oswoić lęk przed takim zdarzeniem. Wyobrazić sobie plan dalszych działań.

Dbanie o higienę rąk, pomieszczeń, wyposażenia szkoły, trzymanie się stałych ustalonych grup, wyznaczonych miejsc, dzięki samodyscyplinie i poczuciu odpowiedzialności sprawdzi się lepiej, przede wszystkim jeśli będzie wynikać ze zrozumienia problemu przez naszych podopiecznych, niż gdy postanowimy zmienić się w szkolnych policjantów. Wspólnemu dbaniu o czystość, wietrzenie, możemy zawdzięczać mniejszą skalę zagrożeń, jeśli one wystąpią. Świadomość i nowe nawyki higieniczne naszych uczniów mogą być im pomocne także poza szkołą - w sklepie, drodze do szkoły, przy rodzinnych odwiedzinach, bo tam też przecież mogą się zarazić i zarazić innych.

Nie jesteśmy policjantami, nie jesteśmy lekarzami, nie próbujmy się w nich zmienić, bądźmy nadal po prostu mądrymi wychowawcami, omawiajmy i doskonalmy szkolne procedury przeciwepidemiczne razem z naszymi uczniami, na ich poziomie. Gdy będziemy potrzebować pomocy epidemiologa, lekarza lub policjanta, zaprośmy go do szkoły, zaś sami wychowujmy. To potrafimy.